Śląskie Trendy

Żelazny Szlak Rowerowy – trasa ma już 55 km

Kilka dni temu otwarty został kolejny odcinek Żelaznego Szlaku Rowerowego, który przebiega przez teren pięciu gmin: Jastrzębie-Zdrój, Godów i Zebrzydowice, a także czeską Karvinę i Petrovice v Karvine. Pierwszy, prawie kilometrowy odcinek szlaku w Jastrzębiu-Zdroju powstał dwa lata temu.


– Pamiętam pierwsze przejście terenem dzisiejszego Żelaznego Szlaku Rowerowego, kiedy prawie z maczetami przedzieraliśmy się przez były pas kolejowy. Był tak zarośnięty, że trudno było się przebić. Chcieliśmy jakoś ten teren zagospodarować. To były czasy, gdy modne zaczynały być przejazdy rowerami. Pojawił się pomysł Żelaznego Szlaku Rowerowego. Szybko przeszliśmy do działania: prace projektowe, rozmowy z koleją, która nam przekazała ten teren, uzgodnienia, starania o fundusze, rozmowy z sąsiednimi gminami, budowa… I tak szczęśliwie doszliśmy do tego momentu – opowiadała podczas otwarcia nowego odcinka Maria Pilarska, naczelnik Wydziału Infrastruktury Komunalnej i Inwestycji jastrzębskiego magistratu.

Wtórował jej Bogusław Majdak, przedstawiciel firmy „AKRO”, która budowała Żelazny Szlak Rowerowy:

– Początki były bardzo trudne – teren był tak zarośnięty, zabagniony, że musieliśmy wykorzystywać ciężki sprzęt. Za nami ogrom naprawdę niełatwej pracy – podkreślał.

Choć jastrzębski odcinek nie był jeszcze oficjalnie oddany do użytku, między 5 września i 9 września, czyli w ciągu zaledwie pięciu dni, przejechało go aż 7693 rowerzystów.

– Już podczas budowy zainteresowanie nim było przeogromne. W trakcie prac na trasie potrafili się pojawić rowerzyści i rozjechać nam świeży beton. Nasi pracownicy musieli pilnować trasy nawet po 5-6 godzin po zakończeniu pracy – podkreślał Janusz Antończyk, przedstawiciel Antończyk Spółka jawna, budującej jeden z odcinków szlaku.

Na jastrzębskim odcinku Żelaznego Szlaku Rowerowego co kilkaset metrów można znaleźć miejsce, w którym można odpocząć – znajdują się tu między innymi 4 duże punkty wypoczynkowe z wiatami, osłaniającymi od deszczu.

– Trasa – pomijając te miejsca, w których przecina się z drogami publicznymi – wyłączona jest z innego ruchu niż rowerowy. To czyni ją bezpieczną. Jest płaska – co w przypadku pagórkowatego terenu Jastrzębia jest ewenementem. Poprowadzona została przez tereny zielone, dzięki czemu rowerzyści latem mogą korzystać z cienia, w chłodniejsze dni natomiast nie dokucza im wiatr. Dodatkowo mamy atrakcję w formie pumptracku w miejscu dawnej stacji PKP Jastrzębie-Ruptawa – dla tych użytkowników, którzy chcą mieć więcej  wrażeń z jazdy terenowej – podkreślał Jarosław Piechaczek, jastrzębski oficer rowerowy.

Koszty budowy całego Żelaznego Szlaku Rowerowego wyniósł 36 mln zł. Jastrzębski odcinek kosztował 21 mln zł, z czego prawie 50 proc. pokryło dofinansowanie z Unii Europejskiej.

źródło: www.jastrzebie.pl

Pokrewne artykuły

Kontakt

Pisz do nas na: ul. Andersena 46/5, 44-100 Gliwice

Biuro: ul. Łużycka 24a

tel. 512 282 750

redakcja@slaskietrendy.pl