Śląskie Trendy

Naukowcy biją na alarm: smog zabija rocznie blisko 50 000 Polaków

Takie wnioski płyną ze zorganizowanego w ubiegłym roku przez Warszawski Uniwersytet Medyczny seminarium zatytułowanego „Zanieczyszczenie powietrza a choroby cywilizacyjne”. W spotkaniu poświęconemu tej tematyce wzięli udział m.in. lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca.

Dramatyczne statystyki

W styczniu ubiegłego roku niekorzystne warunki klimatyczne w okresie grzewczym doprowadziły do prawdziwej hekatomby w zakresie zanieczyszczenia powietrza. Porównując dane GUS dotyczące zgonów, zmarło wtedy aż o 11 000 więcej Polaków, niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Naukowcy są zgodni co do tego, że na co najmniej 6000 zgonów (jeśli nie na wszystkie) wpływ miało właśnie wysokie stężenie pyłów zawieszonych PM 2,5 i PM 10 w powietrzu.

Śląskie w czołówce

Istotne badania w zakresie wpływu zanieczyszczenia powietrza na zachorowalność i liczbę zgonów przedstawili lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca, którzy porównali statystyki zachorowań na Śląsku z archiwalnymi danymi o alarmach smogowych. Na tej podstawie ocenili, że w czasie, gdy tlenek azotu w powietrzu przekracza stan alarmowy, o ok. 18 procent wzrasta ilość zatorów płucnych, o 16 procent rośnie liczba udarów mózgu a o 12 procent liczba zawałów. Każdy alarm smogowy zbiera również śmiertelne żniwo – w trakcie jego obowiązywania umiera aż o 6 procent więcej ludzi.

Obecnie zanieczyszczenie powietrza zajmuje  7 pozycję na liście przyczyn zgonu w Polsce.

Oddech, który skraca życie

W kwestii wpływu zanieczyszczenia na długość życia wypowiedzieli się z kolei lekarze i naukowcy z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Obliczyli oni, że przeciętnie mieszkaniec Krakowa – w którym zanieczyszczenie powietrza stało się niemal tak rozpoznawalnym symbolem miasta, jak Smok Wawelski – z powodu smogu żyje aż o 43 miesiące krócej. Warszawiacy oddychając powietrzem stolicy tracą aż 29 miesięcy. Smog skraca życie nawet mieszkańcom Suwałk, którzy statystycznie umierają o ponad rok za wcześnie. Średnia dla Polski (pamiętajmy, że uwzględniająca również tereny czyste, zalesione), zakłada, że smog zabiera Polakom ok. 10 miesięcy życia.

Zagrożone ciąże

Zdaniem rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. Mirosława Wielgosia, zła jakość powietrza w sposób istotny wpływa na przebieg ciąży. Zgromadzone przez profesora dane dowodzą, że wdychanie przez kobiety w ciąży powietrza zanieczyszczonego zawieszonymi pyłami drobnymi o średnicy poniżej 2,5 mikrometrów, stanowi zagrożenie zarówno dla samej ciąży, jak i dla rozwoju płodu. W ostatnich dekadach rośnie lista publikacji na ten temat, w których lekarze i naukowcy potwierdzają zwiększone ryzyko porodu przedwczesnego, niskiej masy urodzeniowej, wewnątrzmacicznego zahamowania wzrastania płodu czy też śmiertelności noworodków i niemowląt.

Radzimy sobie, jak umiemy

Temat smogu stał się na tyle poważny, że zmusił polityków do zajęcia się tym problemem. W biegłym roku weszła w życie ustawa antysmogowa, która sama w sobie niczego nie zakazuje ani nie nakazuje, ale daje samorządom narzędzia, by same decydowały, czym i w czym mieszkańcy podlegających im terenów mogą palić. Na mocy tej ustawy Sejmik województwa śląskiego podjął uchwałę zakazującą palenia w piecach węglem brunatnym, mułem i flotokocentratami. Z kolei podczas grudniowej sesji Sejmiku radni przyjęli „Program ochrony powietrza dla województwa śląskiego”. Ma on na celu osiągnięcie poziomów dopuszczalnych substancji oraz pułapu stężenia ekspozycji.

W sieci pojawiła się również bogata oferta urządzeń poprawiających jakość powietrza w naszych domach, popularne są także listy roślin, które najlepiej radzą sobie z zanieczyszczeniami. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy wychodzimy na dwór – zwłaszcza w godzinach porannych i wieczornych. Wzorem krajów, takich jak Japonia czy Chiny, które od lat walczą ze smogiem, w dni, w których zanieczyszczenie powietrza przekracza i tak zaniżone normy, na twarzach wielu osób pojawiają się specjalne maski antysmogowe DragonMask, które stały się niemal elementem mody ulicznej, a których skuteczność filtracji  – jak zapewniają producenci – sięga nawet 99,9 procent. Po maski te – dawniej popularne głównie wśród biegaczy i cyklistów – sięga coraz więcej mieszkańców śląskich miast.

Bardzo popularne stały się również aplikacje pozwalające na bieżąco kontrolować jakość powietrza, a także stale aktualizowane mapy zagrożeń. Na portalach społecznościowych toczy się zagorzała dyskusja na temat przyczyn powstawania tak wysokich stężeń zanieczyszczeń i sposobów na zwalczenie problemu. Ruszyło również sporo oddolnych akcji i kampanii informacyjnych, które mają jeden cel: bezwzględną walkę ze smogiem.

Pokrewne artykuły

Kontakt

Pisz do nas na: ul. Andersena 46/5, 44-100 Gliwice

Biuro: ul. Łużycka 24a

tel. 512 282 750

redakcja@slaskietrendy.pl